Nowy design bloga

30.04.2008 14:21 in blog

Z powodu zmiany klimatu za oknem, postanowiłem odświeżyć grafikę bloga. Mam nadzieję, że nowy wygląd się spodoba. Przy okazji mam zamiar trochę pogrzebać w kategoriach i dodać galerię z prawdziwego zdarzenia. Czekam na komentarze. :-)

Sprawa chińska

27.04.2008 22:38 in pierdu pierdu

W związku z trwającym zamieszaniem wokół Olimpiady w Chinach, informuję, że nikt z redakcji niniejszego serwisu (czytaj: mnie i mojego kota) nie wybiera się na towarzyszące jej uroczystości. Przeczę też, aby decyzja ta miała jakiekolwiek podłoże polityczne.

Doda i anime

27.04.2008 01:55 in anime, wideo

Przeglądając youtube przypomniałem sobie o zmontowanym przeze mnie wieki temu filmiku. Przedstawia on opening do anime Gunbuster (przyznam się szczerze, że wybrany zupełnie losowo z jakiegoś Kawaii CD) z dołożoną piosenką zespołu Virgin "Dżaga". :] Najlepsze jest to, że nie trzeba było nawet specjalnie dużo ciąć, żeby całość się kleiła. Prawda, że prawie jak j-pop?

Gunbuster & Virgin

PS. Mogę się przy okazji pochwalić, że dzięki mojemu filmikowi o zwiększaniu efektywności w pracy, przez kilkanaście godzin miałem zaszczytną odznakę #1 - Most Viewed (Today) (co prawda w -- jak się obecnie okazuje -- nie do końca fortunnie wybranej kategorii Muzycy). Dostałem nawet wiadomość od jakiegoś Japończyka, który stwierdził, że ów film zmienił jego życie na lepsze. Ciekawe, czy to samo powiedziałby o moim kocie.

PS2. Szkoda, że zgubiłem hasło do konta o tak wdzięcznej nazwie.

Psychozo, precz!

25.04.2008 15:06 in gorzej niż kot, laptop, piszczenie, psychoza

Jakiś czas temu kupiłem sobie nowego laptopa. Wszystko wydawało się w porządku, żadnych wad jawnych tudzież ukrytych nie stwierdziłem, poza jedną. I to straszną. Nie wiem, czy jest to domeną wszystkich laptopów, czy tylko mój postanowił przyprawić mnie o dodatkowe doznania psychiczne, ale było to -- tak czy inaczej -- wyjątkowo niesympatyczne z jego strony. Mianowicie, laptop niesamowicie piszczał. Po pół godzinie spędzonej z nim, świdrujący aż do głębi mózgu dźwięk mógłby powalić nawet Chucka Norrisa. I to przy pracy na zasilaczu. Przy przełączeniu na baterie następowało bowiem istne piekło. Tak wysokiego, irytującego pisku nie jest w stanie wydać z siebie nawet mój kot!

Znalazłem jednak remedium, które zamierzam zarchiwizować ku pociesze potomnych. Oby nigdy nie mieli do czynienia z laptopem-sadystą.

Lekarstwo: trzeba ściągnąć program RM Clock. To sprytne narzędzie pozwala na zmianę wielu parametrów naszego CPU. W zakładce Advanced CPU Settings odhaczamy opcję Enable popup mode i klikamy Apply. Cudowne uczucie, prawda? A jaki jest drawback tego rozwiązania? Rośnie trochę obciążenie CPU, co przekłada się na wyższą temperaturę procka i krótszy czas życia na baterii. Ale za to dłuższy naszego...

500% efektywności

23.04.2008 12:30 in praca, wideo

Opracowałem sposób na zwiększenie efektywności pracy -- nawet do 500%! Przetestowany na branży IT, ale bez wątpienia znajdzie zastosowanie również w innych sektorach rynku. Polecam zapoznać się z materiałem instruktażowym.

Jak zwiększyć efektywność do 500%?

Assembla yourself!

11.04.2008 21:42 in IO, software

Jeżeli pracujemy nad jakimś projektem software'owym, to z pewnością przyda nam się jakaś pomoc w opanowaniu panującego w nim bałaganu. Można znaleźć w Sieci ciekawe narządzie, które stara się udostępnić nam życzliwie taką funkcjonalność.

Serwis ten zwie się ASSEMBLA. Co nam oferuje?

  • 500 MB dysku na nasze potrzeby (w darmowym wariancie; można powiększyć go do 5GB za opłatą miesięczną)
  • Subversion+TRAC, czyli repozytorium i system ticketów (do wyboru jest więcej różnych pakietów, ale to zestawienie wydaje się najrozsądniejsze)
  • dodatkowe narzędzia do pracy zespołowej (wikipedia, forum, chat)
  • Scrum! oczywiście w zdalnej formie wygląda to zupełnie inaczej, ale mobilizujący charakter ,,stand-up meetings'' zostaje
  • do tego oferty pracy i inne linkedinkowe pierdoły

Ogólnie rzecz biorąc, jest to fajna rzecz, jeżeli pracujemy nad średniej wielkości projektem. Myślę, że jako zastępstwo Sourceforge dla projektów komercyjnych może trafić w gusta programistów. Poza tym, powiem szczerze -- po przejściach z dotProject, każda alternatywa wydaje się cudowna.

PS. Nie mówiąc już o przejściach z moim kotem.

Cryzys?

05.04.2008 23:20 in gry

Moja bardziej twisted evil część osobowości postanowiła poddać mojego biednego laptopa ciężkiej próbie. Szybciutko przepchnąła przez internetowe łącze prawie dwugigabajtowe demo CRYSIS. Zainstalowała. Zdziwiła się.

Powiem szczerze, że nie spodziewałem się w ogóle, że CRYSIS się odpali na tak nie-high-end-owej maszynce. Ale odpalił. I powiem szczerze: mocno rozczarował.

Po pierwsze, byłem przygotowany na grafikę powalającą na kolana (albo nawet na łydki). Specjalnie odpaliłem początkowo grę w trybie HIGH, aby zobaczyć, co tam twórcy mają w zanadrzu. No i co zobaczyłem? Grę jak grę. Owszem, wygląda świetnie, ale nie zabija. Do tego po przełączeniu na MEDIUM (bo zależy mi bardziej na grze niż na oglądaniu pocztówek), które wyznacza mniej więcej próg płynności gra wygląda gorzej niż WIEDŹMIN. Że powinienem zainwestować w pięć GF8800?

Pal licho grafikę. CRYSIS zabija jednak... nudą. Rozumiem, że początki we wszystkich grach nie grzeszą szczególną intensywnością, ale w porównaniu do dynamicznego F.E.A.R., CRYSIS plasuje się gdzieś między szachami a go. Sterowanie domyślne też wcale nie pomaga (gracze to jednak stworzenia bardziej klawiaturowe niż myszkowe i przełączanie w czasie potyczki suit mode korzystając z myszki [a co dopiero touchpada] jest bardziej niż karkołomne).

A może to wszystko dlatego, że na rajskich plażach można co najwyżej oglądać dziewczyny w bikini, a nie ganiać za bandą Koreańców?

Na koniec zostawiłem sobie kilka smaczków z recenzji gry ze sklepu gram.pl:

  • ,,Zadaniem gracza jest wykonanie niesamowicie odpowiedzialnej misji odparcia inwazji obcych i ocalenia ludzkości.''
  • ,,Niespotykany podział akcji na trzy akty''
  • ,,Podejmij walkę z przerażającymi i niesamowicie realistycznymi obcymi''
  • ,,Przeciwnicy w przebiegły sposób używają swoich zmysłów''
  • ,,całkowicie nowy tryb, łączący aspekt modyfikacji graczy z wykonywaniem zadań taktycznych.''

Można by tego więcej wyciągnąć, ale dla mnie wystarczy. Zwłaszcza realistyczni obcy (a gdzie pierwowzory?) oraz modyfikacje graczy (nie daj sobie niczego wszczepić przed monitorem) zabijają ze szczególnym okrucieństwem.

A mój kot i tak jest bardziej realistyczny.

PS. W sumie to jednak zawdzięczam CRYSIS "przebiegły" pomysł na projekt. Szczegóły pokażę za jakieś dwa tygodnie. Powiem tylko, że będą tam niesamowicie realistyczne żelki.

Efekty atmosferyczne

01.04.2008 20:47 in pierdu pierdu

Zima Wiosna

Okazuje się, że nie tylko w grach ważne są dynamiczne efekty atmosferyczne. Choć otaczająca nas rzeczywistość oferuje całkiem realistyczny cykl nocy i dnia, to ostatnio można było zaobserwować też podobne zjawisko z porami roku. Dla porównania: pierwsze zdjęcie po prawej zostało zrobione pod koniec zeszłego tygodnia. Drugie natomiast jest datowane na dzisiaj. Fajne efekty, no nie? No cóż, niedługo będzie można opalać się w grudniu.

Tak swoją drogą, to planuję w najbliższym czasie sporo zmian na blogu (między innymi zmianę grafiki i update do 2.5 -- jeżeli blog zniknie z powierzchni Internetu, to znak, że update się nie powiódł).

PS. I tak moje shadery są lepsze. O kocie nie wspominając.

PS2. Update się powiódł. O dziwo.