Okazuje się, że nie tylko w grach ważne są dynamiczne efekty atmosferyczne. Choć otaczająca nas rzeczywistość oferuje całkiem realistyczny cykl nocy i dnia, to ostatnio można było zaobserwować też podobne zjawisko z porami roku. Dla porównania: pierwsze zdjęcie po prawej zostało zrobione pod koniec zeszłego tygodnia. Drugie natomiast jest datowane na dzisiaj. Fajne efekty, no nie? No cóż, niedługo będzie można opalać się w grudniu.
Tak swoją drogą, to planuję w najbliższym czasie sporo zmian na blogu (między innymi zmianę grafiki i update do 2.5 -- jeżeli blog zniknie z powierzchni Internetu, to znak, że update się nie powiódł).
PS. I tak moje shadery są lepsze. O kocie nie wspominając.
PS2. Update się powiódł. O dziwo.