Jakiś czas temu kupiłem sobie nowego laptopa. Wszystko wydawało się w porządku, żadnych wad jawnych tudzież ukrytych nie stwierdziłem, poza jedną. I to straszną. Nie wiem, czy jest to domeną wszystkich laptopów, czy tylko mój postanowił przyprawić mnie o dodatkowe doznania psychiczne, ale było to -- tak czy inaczej -- wyjątkowo niesympatyczne z jego strony. Mianowicie, laptop niesamowicie piszczał. Po pół godzinie spędzonej z nim, świdrujący aż do głębi mózgu dźwięk mógłby powalić nawet Chucka Norrisa. I to przy pracy na zasilaczu. Przy przełączeniu na baterie następowało bowiem istne piekło. Tak wysokiego, irytującego pisku nie jest w stanie wydać z siebie nawet mój kot!
Znalazłem jednak remedium, które zamierzam zarchiwizować ku pociesze potomnych. Oby nigdy nie mieli do czynienia z laptopem-sadystą.
Lekarstwo: trzeba ściągnąć program RM Clock. To sprytne narzędzie pozwala na zmianę wielu parametrów naszego CPU. W zakładce Advanced CPU Settings odhaczamy opcję Enable popup mode i klikamy Apply. Cudowne uczucie, prawda? A jaki jest drawback tego rozwiązania? Rośnie trochę obciążenie CPU, co przekłada się na wyższą temperaturę procka i krótszy czas życia na baterii. Ale za to dłuższy naszego...
Comments:
-
Ale tak na serio, to czemu piszczał? Znaczy, czemu CPU piszczał?
25.04.2008 17:12:11
-
Tego nikt nie wie. Podobno wszystkie chipsety Intela mają skłonność do piszczenia. Jedyne wytłumaczenie, jakie znalazłem jest dosyć ridiculous i mówi, że układ przy określonej częstotliwości wpada w rezonans i dlatego piszczy. Bardziej naukowych świadectw brak.
25.04.2008 17:24:17
-
Ale to piszczał fizycznie sam procesor, czy też robiło się jakieś sprzężenie i piszczało z głośników? Pierwsze swoją drogą: Ja mam Intela, ale u mnie ten problem nigdy nie wystąpił. Drugie swoją drogą: Reklamować nie mogłeś czy nie chciałeś?
25.04.2008 20:00:31
-
Dopisek: Może i tak powinieneś rozważyć reklamację? Bo...
http://answers.yahoo.com/question/index?qid=20061022130506AAbo6Bh25.04.2008 20:02:21
-
Głośniczki nic do tego nie miały. Co dokładnie piszczało, nie wiem. Może zły goblin? Chociaż miałby niełatwe zadanie piszczeć półtora miliarda razy na sekundę. Reklamować mogę, ale nie chcę. Raz, że nie widzi mi się odsyłać laptopa na parę dni do serwisu. Po drugie, byłyby wtedy dwie możliwości:
a) zrobili "testy" u siebie (znaczy u sprzedawcy) i nic by nie stwierdzili (no bo co takie piszczenie może niby znaczyć; w sensie, że nawet średniej wielkości sklep bez laboratorium tu nie pomoże)
b) przejęliby się sprawą i odesłali laptopa gdzieś dalej (do prawdziwego serwisu), gdzie laptop leżakowałby pewnie długie tygodnie :)
Póki co jestem kontent z powodu mojego rozwiązania. Procek nie grzeje się ponad 43 stopnie, więc chyba nie ma powodów do obaw. A, ten link to chyba dotyczy desktopa.25.04.2008 21:11:41
-
Hm, mam chipset intela i jedyny taki numer mialem na linuksie przy niewyciszony mikrofonie - co ciekawe, zalezalo to od ustawienia klapy lapka; no i nie wiedzialem ze mam mikrofon:)
26.04.2008 21:30:02
-
Michał:
Ten pisk najczęściej powodują drgające cewki w układzie zasilania :)
09.06.2009 22:40:33