Prośba do dziennikarza

25.09.2008 13:08 in polityka

W ostatnim wydaniu ,,Polityki'' przeczytałem kilka poruszających mnie słów. Otóż pan Jacek Żakowski, w swoim komentarzu pod tytułem ,,Prośba do premiera'' pisze następująco:

''Nie sądzę, żeby wobec takich indywiduów, takich kreatur jak te przypadki można zastosować termin człowiek. W związku z tym nie sądzę, żeby obrona praw człowieka dotyczyła tego typu zdarzeń.'' Te słowa Donalda Tuska podsumowujące zapowiedź wprowadzenia przymusowej chemicznej kastracji przestępców seksualnych zrozumiałem dopiero po dłuższej chwili po ich usłyszeniu.

[...]

Prawdziwy problem zaczyna się dalej, gdy dosadnie wyraziwszy swoje poruszenie paskudnym przypadkiem dokonywanych przez lata kazirodczych gwałtów, szef rządu przeszedł do refleksji o charakterze ogólnym, wskazując grupę obywateli, którzy - według niego - nie zasługują na miano człowieka i których - jego zdaniem - prawa człowieka po prostu nie dotyczą.

[...]

W potocznej mowie wielu z nas codziennie odmawia komuś człowieczeństwa, mówiąc, że to ,,świnia’’, ,,bydlę’’, ,,potwór’’ etc. Miłe to nie jest, ale też specjalnie nie szkodzi. Co innego, gdy tak mówi publicznie szef rządu.

[...]

Jeśli szef rządu przyznaje sobie prawo do wyłączenia choćby najpotworniejszych zbrodniarzy, wyrządzających innym najokropniejsze krzywdy, to inni dużo łatwiej niż dotąd będą sobie przypisywali prawo do wyłączania tych, których uważają za wyrządzających najokropniejsze krzywdy. Myślę, że tej sprawy Donald Tusk nie może tak zostawić. [...] powinien szybko, mocno i wyraźnie zdystansować się od takiej interpretacji swojej wypowiedzi, która służy niskim instynktom.

Panie Jacku. Pozwolił mi pan właśnie zrozumieć, że obrońców praw człowieka należy w gruncie rzeczy traktować w podobnych kategoriach, co ekologów.

Premier, choć nie może pochwalić się póki co wieloma sukcesami, to w tej konkretnej sprawie zajął -- w końcu! -- zdecydowane stanowisko. Nawet bardziej zdecydowane niż zająłby głoszący się wrogiem bandytyzmu poprzedni premier.

Proszę więc, panie Jacku, o napisanie swojej wypowiedzi wprost; proszę napisać: Gwałciciele własnych dzieci to w pełnym tego znaczeniu słowa ludzie, piewcy humanizmu i jako takim powinno zapewnić im się pełnię praw i swobód. W przeciwnym wypadku chciałbym, aby zachować rozsądek w krytykowaniu *sensownych* działań rządu i zdystansować się od swojej populistycznej wypowiedzi. Bardzo o to proszę.

PS. Cały komentarz, do którego nawiązuję można znaleźć w ,,Polityce'' z 20. września.