Piknik na skraju drogi

22.01.2009 21:08 in książki, recenzje

_bc242.jpg

Postanowiłem przeczytać książkę, której fabuła była inspiracją gry S.T.A.L.K.E.R. Piknik na skraju drogi Arkadija i Borysa Strugackich okazał się znakomitą lekturą science-fiction.

Książka opowiada o mieszkańcach miasteczka leżącego nieopodal Strefy. Strefa to zamknięty obszar pełny niewytłumaczalnych zjawisk i przedmiotów, które pojawiły się w nim po krótkotrwałym pobycie obcej cywilizacji na Ziemi. Tyle tytułem wstępu. Co jest w Pikniku fajne? Przede wszystkim koncepcja, że przybysze z kosmosu w żaden sposób nie nawiązali kontaktu z nami. Wpadli, zostawili po sobie trochę śmieci - i tyle.

Drugim ogromnym walorem książki jest styl, w jakim została napisana. Autorzy opowiadają historię bez zbędnego patosu, przedstawiając świat z perspektywy głównego bohatera w bardzo subiektywny sposób, nie szczędząc typowo słowiańskiego humoru. W zasadzie Piknik to prawie że S-F obyczajowe i podobnie jak np. Limes inferior pokazuje nam świat z perspektywy codziennego dnia mniej lub (w przypadku Pikniku) bardziej przeciętnego człowieka. Takie S-F lubię.

Na koniec muszę dodać, że po lekturze tej książki podchodzę do gry S.T.A.L.K.E.R. w trochę inny sposób, darząc okolice Zony i jej anomalie z dużo większym respektem. Spróbujcie sami - przechadzka po Czarnobylu smakuje zupełnie inaczej, kiedy powtarzamy sobie w duchu ,,dobra, omińmy tę <<łysicę>> po lewej'' i uważamy, żeby nie wpaść w ,,<<czarci pudding>>''. Polecam.

Comments:

  1. Borys

    Borys:

    Czytałem "Piknik..." kilka lat temu. Podobało mi się, owszem -- nawet bardzo. Niestety, rozczarowało mnie mocno zakończenie, ścisła końcówka, sposób, w jaki Strugaccy zamknęli całą opowieść. Nie spodziewałeś się... czegoś więcej?

    22.01.2009 22:51:32

  2. Tomasz Dąbrowski

    Tomasz Dąbrowski:

    I tak, i nie. Z jednej strony fajnie by było, rzecz jasna, dowiedzieć się coś więcej. Ale myślę, że zabiłoby to ten klimat ,,zwykłej codzienności'' jaki jest w książce. Powiem nawet więcej: nie zmartwiłoby mnie nawet gdyby wyciąć całą ostatnią eskapadę, a książkę zakończyć tym, że główny bohater upija się i pada pod krzakiem (czy czymś w tym rodzaju).

    Swoją drogą to (również dzięki otwartemu zakończeniu) niezły materiał na RPG. :)

    22.01.2009 23:55:17

Leave comment: